Pomagamy zrozumieć świat

2018-11-29 (data modyfikacji: 2018-11-29)

Każdy ma czasem wrażenie, że nie pasuje do otoczenia albo że w danej sytuacji zachował się inaczej niż zwykle i właściwie nie wie dlaczego. Takie sytuacje zdarzają się, ponieważ dzięki zmysłom (wzrok, słuch, węch, smak, dotyk, utrzymanie równowagi, świadomość ruchu i położenia ciała) stale odbieramy sygnały, które bywają nietypowo przetwarzane przez układ nerwowy i mózg.
 


Nasze reakcje zależą od wielu czynników, np. od tego, czy jesteśmy wypoczęci, czy wcześniej spotkały nas pozytywne czy przykre sytuacje, a nawet od tego, czy w danym momencie jesteśmy spragnieni. Zazwyczaj jednak dość szybko potrafimy opanować zagubienie i znów reagować na bodźce w normalny sposób. W gorszej sytuacji są dzieci, które w takim stanie „nieadekwatności” tkwią niemal cały czas. Ich zmysły i układ nerwowy wciąż rozwijają się i uczą, jak reagować na bodźce. Ponadto, niektóre maluchy mają trudności rozwojowe lub dysfunkcje, które utrudniają im właściwą integrację sensoryczną. Jeśli zauważymy niepokojące objawy, warto zgłosić się do lekarza pediatry.

Integracja sensoryczna

Integracja sensoryczna to w uproszczeniu przetwarzanie i porządkowanie w układzie nerwowym i mózgu sygnałów/bodźców, które do nas docierają dzięki zmysłom. Na podstawie (subiektywnej) interpretacji tych informacji reagujemy w konkretny sposób. Jest to proces nieświadomy. Rodzice, którzy zaobserwują nietypowe zachowania dziecka, powinni zastanowić się, czy powodem może być działanie mózgu malucha, przed którym stoi wielkie wyzwanie – musi nauczyć się tego wszystkiego, co dorosłym wydaje się naturalne.

Może się wydawać, że integracja sensoryczna ma znaczenie wyłącznie dla poruszania się i innych, niemal fizjologicznych, aspektów funkcjonowania. Tymczasem dziecko z dysfunkcjami integracji sensorycznej może mieć też problemy z samokontrolą, niską samooceną i relacjami z ludźmi. Dzieci w relacjach z rówieśnikami wyrażają się głównie przez ruch – jest to podstawa ich zabaw i budowania zależności społecznych i emocjonalnych. W przypadku, gdy mają z nim problemy, zdobywają negatywne doświadczenia, ponieważ utrudnia im to funkcjonowanie społeczne i emocjonalne. Dziecko jest niezdarne, na hałas reaguje złością, nie zauważa podczas gry lecącej do niego piłki, a w efekcie jego drużyna traci punkty. Maluch borykający się z takimi trudnościami zazwyczaj nie czuje się dobrze we własnej skórze, brak mu poczucia bezpieczeństwa i nie ma okazji do rozwijania myślenia przyczynowo-skutkowego.

Niepokojące objawy

Rodzic może zaobserwować u swojego dziecka wiele objawów świadczących o dysfunkcjach. Może ono być nadreaktywne – zbyt wyraziście reagować na to, co je otacza, lub podreaktywne – nie zwracać uwagi na czytelne dla innych sygnały. Inne symptomy to np. trudności z rozpoznawaniem sygnałów i bodźców, z interpretacją otaczającego świata. Dziecko nie wie, czy trzyma monetę czy płaski kamyk, czy dany wyraz twarzy oznacza, że jego rozmówca jest zdenerwowany czy szczęśliwy. Ponadto maluch może mieć problemy z planowaniem ruchu i być niezdarny.

Jak pomóc dziecku?

Jeśli Twoje dziecko ma trudności z integracją sensoryczną, przed Tobą dwa zadania: trudne i łatwe. Do trudnych należą zmiana własnego nastawienia i przewartościowanie celów, jakie stawiasz przed sobą i dzieckiem. Proste zaś są konkretne działania, które możesz wykonać. Przede wszystkim należy zachęcać dziecko do ruchu i zabawy. Obecnie rodzice proponują dzieciom wiele różnych aktywności, w których pod kierunkiem trenerów i nauczycieli rozwijają one swoje możliwości. Zapewnianie dzieciom warunków do rozwoju jest bardzo dobre, ale nie wolno zapominać również o czasie, który powinny one spędzać z rówieśnikami na swobodnej zabawie. Taki „tradycyjny” sposób spędzania przez dzieci czasu jest bardzo wartościowy: maluchy muszą wtedy wykonać niełatwą pracę – samodzielnie zaplanować zabawę, podjąć trud negocjacji, nauczyć się radzić sobie z ewentualną frustracją i doprowadzić swoje działania do końca. Podobnego treningu nie zapewnią zajęcia zorganizowane przez dorosłych.

W aktywnościach, które planują rodzice, trzeba postawić na ruch i doświadczenia wielozmysłowe. Dziecku nie powinno się podawać gotowych rozwiązań, ale raczej okazję do tworzenia własnych scenariuszy. Zajęcia proponowane dziecku powinny sprawiać przyjemność całej rodzinie. Niech ich celem będzie zabawa i budowanie dobrych relacji. Rodzic musi uwzględniać zainteresowania dziecka i zachęcać je do wychodzenia na zewnątrz. Może okazać się, że dom, plac zabaw i łono natury to jedyne sale terapeutyczne, któ ych dziecko potrzebuje. Podczas organizowania wspólnego spędzania czasu wolnego należy pamiętać także o tym, żeby pomagać dziecku w rozwoju i pozwalać mu przejmować kontrolę, do niczego nie zmuszając. Początkowo niech takie zabawy będą bardzo krótkie. Rodzic w tym czasie powinien uważnie obserwować dziecko i zapisywać to, co go niepokoi w jego reakcjach oraz notować daty.

Nauka, obserwacja i wnioski

Warto angażować dziecko w zabawy, które wymagają używania naprzemiennie i jednocześnie prawej i lewej strony ciała. Można w czasie wspólnego gotowania prosić malucha, by wrzucał do garnka produkty, najpierw lewą ręką, potem prawą, a na koniec oburącz. Przy okazji takich działań dziecko będzie miało świetną okazję do włączenia zmysłu smaku i powonienia – oba mają niebagatelne znaczenie dla motywacji i wiążą się z pozytywnymi skojarzeniami. Z punktu widzenia rozwoju dziecka nie ma zmysłów mniej lub bardziej ważnych, wszystkie są podstawą do uczenia się. Nie wolno również przesadzać z ciągłym asekurowaniem dziecka – sporo jest prawdy w ludowym powiedzeniu: Jak się nie przewróci, to się nie nauczy.

Należy zwracać szczególną uwagę na powtarzające się problemy z zachowaniem dziecka. Można na przykład sporządzić sobie notatnik, w którym będzie się regularnie udzielało odpowiedzi na pytania: Co dziecko robi? Gdzie? O której godzinie? Kto jest przy tym? Co działo się wcześniej? Co ja wtedy robię? Jak reaguję? Co czuję? Co w związku z tym, że dziecko to robi? Jaki jest efekt? Coś niedobrego, coś dobrego? Obserwacje trzeba zapisywać w komfortowych dla siebie warunkach, a nie gdy jest się wyprowadzonym z równowagi z powodu zachowań dziecka lub reakcji innych na nie. Po zebraniu kilkunastu takich obserwacji trzeba podjąć próbę wyciągnięcia wniosków, zaufać swojej rodzicielskiej intuicji, można także poprosić o obiektywną opinię życzliwą osobę.
 

Magdalena Oleksy-Zborowska - pedagog, nauczycielka edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, ekspert PWN, członek Gardnerowskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego, autorka poradników metodycznych dla nauczycieli, pakietów edukacyjnych dla wczesnej edukacji oraz artykułów, w których propaguje wykorzystywanie doświadczeń wielozmysłowych.


Źródło: "Twój Junior",  nr 2, lato 2018, s. 6-7.
 

Zobacz więcej aktualności